Miłomłyn
Mazurskie prawie uzdrowisko

Kategorie:  nad-woda   wiejskie   warmińsko-mazurskie  

Do Miłomłyna pojechaliśmy głównie po to, żeby zobaczyć śluzę na Kanale Elbląskim, ale wybraliśmy się też na krótki spacer po okolicy. To miasto dawnych Prus Górnych, dziś trochę senne i nostalgiczne - takie odniosłam wrażenie. Choć może się to niebawem zmienić, bo gmina stara się o przyznanie mu statusu uzdrowiska (a to ze względu na obecność borowiny). W Miłomłynie stoi neogotycki kościół św. Bartłomieja z 1901 roku, wybudowany jako protestancki, co widać zresztą w wystroju wnętrza. Od 1945 roku jest parafią rzymskokatolicką. Gdy weszliśmy do środka, po posadzce ślizgało się ciepłe popołudniowe światło, które udało mi się uchwycić na zdjęciu. Piękne:) Kościół, choć z 1901 roku, stoi na miejscu dużo starszej świątyni, bo z 1341 roku. Przy jego budowie zostały wykorzystane oryginalne czternastowieczne materiały.

Wracając do śluzy wodnej w Miłomłynie – znajduje się ona na przepływającym tędy Kanale Elbląskim i jest kolejnym (obok pochylni) sposobem na rozwiązanie problemu różnic wysokości terenu:) Tworzą ją dwie przegrody oddzielone od siebie ruchomymi wrotami. Woda, w zależności od potrzeby, jest napuszczana lub wypuszczana z takiej przegrody – zależy czy statek ma wpłynąć na wyższy poziom czy niższy. Na przedostatnim zdjęciu statek, który udało nam się na śluzie zobaczyć, był podnoszony i jest już wysoko, zaraz będzie sobie płynął w kierunku Elbląga. Na ostatnim widać jeszcze jak był nisko, świeżo po wpłynięciu z jednej przegrody do drugiej.

Śluza w Miłomłynie została zbudowana w drugiej połowie 19 wieku. Jest śluzą z największą różnicą poziomów na Kanale Elbląskim (2,8 m). Warto zobaczyć, pewnie jeszcze bardziej warto się przepłynąć:).

Sprawdź lokalizację



Zostaw komentarz:


Komentarze: